Site hosted by Angelfire.com: Build your free website today!

 

 

Przegląd  rozwoju moich zainteresowań i dokonań naukowych

Review of the development of my  scientific  interests and achievements

Uwaga techniczna ! Tekst zamieszczony na niniejszej podstronie mojej "homepage" jest polskim odpowiednikiem omówienia mojej aktywności naukowej,  sformułowanego w języku

angielskim, widniejącego na podstronie głównej.  Treść tego tekstu nie jest dokładnym tłumaczeniem. Opracowałem ją znacznie później, gdyż dopiero w roku 2020. Jeśli wskazuję na

 niektóre moje publikacje poprzez numery, to odpowiadają one numeracji wprowadzonej na podstronie głównej.

Wiele osób kreatywnych, podążających świadomie lub po części podświadomie do osiągania pewnych celów życiowych, przystępują do kolejnych zmagań, nie zastanawiając się dłużej nad motywami, które nimi kierują.   

Takie postępowanie jest dość podobne do zawziętego czytelnika, który czyta jedną książkę za drugą,  nie poświęcając wiele czasu na zastanawianie się nad przydatnością pozyskiwanej wiedzy. Często zachodzi zapewne także okoliczność, że nie zastanawiamy się wielce nad bodźcami  i wpływami, które powodują, że zajmujemy się (bierzemy na warsztat) takie lub inne zagadnienia.      

Czasami osoby kreatywne, dokonują jednak okresowo przeglądu swoich dokonań i wynik takiej analizy wykorzystują dla ukierunkowania działań w etapie następnym.  

Jeśli taki przegląd jest dokonywany pod koniec życia, to wtedy jego sens i użyteczność sprowadza się raczej do próby zrozumienia „co nami kierowało” oraz uświadomienia sobie „jak doszło do zaistnienia konkretnego życiowego rezultatu” lub może raczej jak doszło do  snucia zaistniałego (mniej lub bardziej barwnego) ciągu wydarzeń.  

Osoba dokonująca takiego przeglądu może przy tym uwypuklać mniej lub bardziej elementy niezwykłe, nietypowe, ciekawe, a więc nadające koloryt lub nawet sensacyjność spisywanemu przeglądowi własnych działań.   

Niniejszy tekst jest właśnie próbą przedstawienia rezultatów takiego przeglądu, dokonywanego pod koniec życia,  w formie spisanej, tak aby uzyskać w miarę ciekawą opowieść.  

Rozdział I  - Skąd wywodzi się moja osobowość.   

Jeśli przyjrzeć się tytułom moich publikacji naukowych, popularno-naukowych i popularnych, to można domyślać się, jakie wpływy odegrały (w części)  rolę w doborze tematyki moich dociekań. Nie będę wiec ukrywał, iż sądzę, że znaczny wpływ mieli moi rodzice, ich wykształcenie i pochodzenie.  

Moja matka (Gertruda), urodziła się na Śląsku Opolskim ok. roku 1910, w więc wówczas na terenie Rzeszy Niemieckiej. W domu mojej matki mówiło się po polsku, jakkolwiek połowa jej licznej rodziny opowiadała się za tradycjami niemieckimi. Moja matka należała do rodzeństwa skłaniającego się ku Polsce. Jej rodzice umożliwili jej kompletowanie wykształcenia po polskiej stronie granicy II Rzeczpospolitej (mieszkała na probostwie w Radzionkowie). Początkowo jeszcze jako cudzoziemka zaczęła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, gdzie uzyskała magisterium z germanistyki i historii.  Sądzę więc, że moja matka przyczyniła się do akceptowania i szanowania przeze mnie takich wartości jak: posiadanie wykształcenia, znajomość języków obcych, czytanie utworów literackich, sumienność.  

Mój ojciec (Walenty) ukończył studia medyczne w Poznaniu tuż przed wybuchem II Wojny Światowej. Poznał moją matkę pracując w szpitalu w Tarnowskich Górach. Był wcielony do oddziałów polskie armii, które w trakcie kampanii wrześniowej znalazły się w okolicach Lwowa. Cudem uniknął losu oficerów wojska polskiego zamordowanych w Katyniu.  Po wojnie osiedlił się w Raciborzu, gdzie pracował jako lekarz na różnych stanowiskach (dyrektor szpitala, kierownik poradni przeciwgruźliczej, lecz przede wszystkim prowadzący własny prywatny gabinety lekarski). Prócz lansowania medycyny jako kierunku moich studiów, wzbudzał we mnie także zainteresowania astronomią, matematyką, przeróżnymi zagadnieniami podejmowanymi przez  współczesną naukę, co wynikało z zapału do poznawanie wszelakich ciekawych problemów. Istotne było,  że prywatny gabinet lekarski był wyposażony w liczną aparaturę diagnostyczną. Mój ojciec kupował liczne  nowe urządzenia, jakie  pojawiały się w sprzedaży.      

Zarówno moja matka, jak i mój ojciec, formalnie biorąc katolicy nie byli osobami wysoce religijnymi, jakkolwiek odwiedzali często (wraz ze mną) brata ojca, księdza. W trakcie tych wizyt przysłuchiwałem się często ich zawziętych sporom teologicznym.     

Studiowałem i ukończyłem medycynę w  ówczesnej Śląskiej Akademii Medycznej. Istotne było, iż przez cały okres studiów mieszkałem w domu studenta w pokojach 3-4 osobowych z kolegami. Sądzę, iż znaczny wpływ miał zwyczaj przesiadywanie (poczynając od III roku studiów ) godzinami w kawiarniach (Zabrze, kawiarnia „Pod Gronem”) dla prowadzenia luźnych rozmów na rozmaite tematy.  

Moja żona, którą poślubiłem zaraz po studiach okazała się osobą wyrozumiałą, aprobującą  poświęcanie  wszystkich zasobów czasu i energii na pracę naukową. Wspomagała  mnie przez całe życie,  rozumiejąc,  że  wyznaczone cele życiowe wymagają mojego zaangażowania w pracy i  poświęcenia jej całego wolnego czasu. Korzystny wpływ miał także jej konstruktywny krytycyzm, dotyczący moich zamierzeń.    

Pierwsze dwa lata po studiach medycznych   były istotne dla  długofalowego ukierunkowania mojej aktywności intelektualnej. W ówczesnych czasach było możliwe  staranie się o zrealizowania dwuletniego staży podyplomowego w  klinikach ukończonej uczelni medycznej. Uzyskałem wówczas akceptację na odbycie stażu w klinice profesora Kornela Gibińskiego, który uchodził wówczas za niezwykle światłego klinicystę i naukowca.  Pracując w prowadzonej przez niego Klinice Chorób  Wewnętrznych przedstawiłem mu do akceptacji moją pierwszą  pracę. Był to tekst: „ 1. Brodziak A., Czogała E.: Zastosowanie elementów teorii mnogości do rozpoznawania różnicowego.  Polski Tygodnik Lekarski, 1967, 22, 121-123”.   Opracowanie  tego artykułu wynikało z mojego przeświadczenia, jakie wówczas żywiłem,    medycyna powinna posługiwać się w znacznie większym zakresie możliwościami wynikającymi z matematyki.  Profesor Kornel  Gibiński zaproponował mi wówczas podjęcie tak zwanych studiów doktoranckich z  zakresu „zastosowań matematyki w medycynie”.  Odbywałem je pod kierownictwem prof. Zubrzyckiego z Polskiej Akademii Medycznej. Tak się złożyło,  że w  tych  czasach pojawiły się w Polsce pierwsze tak zwane „maszyny cyfrowe”, które później nazwano komputerami. W sumie  więc w latach  1965 -1970   dokonałem przeglądu możliwości  jakie wynikły nie tyko z  zastosowania narzędzi matematycznych,  ale i owych pierwowzorów współczesnych komputerów.     

Rozdział II  - Rozwój i przebieg  aktywności naukowej   

Matematyka, komputery, a medycyna w latach 1965 – 1975  

Najogólniej biorąc moje próby wykazania użyteczności  metod matematycznych i ówczesnych maszyn cyfrowych (nazwanych później komputerami) prowadzone w dziesięcioleciu 1965 – 1975 dotyczyły wspomagania diagnostyki.   

W pierwszej fazie studiów doktoranckich zajmowałem się metod taksonomicznych [ vide praca:  8. Brodziak A.: Application of the taxonomic methods to computer- assisted diagnosis. Ann. Med. Sec. Pol. Acad. Sci., 1971, 17, 51-62 ] . Obliczenia (symulację metody) przedstawionej w w/w pracy  przeprowadziłem przy użyciu jednego z pierwszych, nowoczesnych komputerów  zainstalowanych w Polsce. Był to komputer produkcji duńskiej,  zainstalowany w Warszawie w Pałacu Kultury i Nauki.  

Ważniejszym etapem tych wysiłków były jednak próby odtworzenia procesu myślowego, przeprowadzanego przez lekarzy w trakcie ustalania rozpoznania. Istotę takiego wnioskowania próbowałem odtworzyć przy pomocy programu zapisanego w języku  programowania Algol ( https://pl.wikipedia.org/wiki/ALGOL )  [ vide praca: 7. Brodziak A. Algorythmization of natural medical diagnostics. An approach to the electronic system indicating correct diagnostic procedure. Ann. Med. Sec .Pol. Acad. Sci., 1970, 15, 5-36. ].  

Jak wiadomo język Algol odegrał ważną rolę w historii informatyki. Był standardem opisu algorytmów w publikacjach naukowych i podręcznikach.  

Praktyczne eksperymenty nad działaniem programu, zrealizowanego w oparciu o jedną  z wersji translatora  tego języka,  wykonałem w ówczesnym Zakładzie ZETO w Katowicach, gdzie działała wówczas maszyna cyfrowa „Mińsk 22”.  

Zaproponowana przeze mnie koncepcja programu odtwarzającego lekarskie wnioskowanie  diagnostyczne przewidywała „główną część sterującą” oraz podprogramy, odtwarzające procedury sprawdzania podejrzenia chorobowego, opisane w podręcznikach diagnostyki.  

Program działał, jakkolwiek zarówno przemyślenia  jak i wykonane  eksperymenty wykazały, iż bardzo trudno jest odtwarzać algorytmicznie syntezę danych uzyskanych poprzez  próby potwierdzenia kilku podejrzeń chorobowych. Mimo, iż mój algorytm  odtwarzał istotę wnioskowania lekarskiego, to jednak okazało się,  że  trudno jest symulować algorytmicznie końcową fazę tego wnioskowania. Uświadomiłem sobie wówczas jakie różnice zachodzą pomiędzy działaniem według algorytmu, a rozmytym, probabilistycznym szacowaniem hipotezy diagnostycznej zachodzącym w umyśle lekarza.   

Mimo, iż opracowany algorytm i program był tematem mojej pracy doktorskiej i wzbudził znaczne zainteresowanie,  to  praca nad nim była jednym z najważniejszych bodźców,  aby przyjrzeć się jak to samo zadanie, to znaczy problem diagnostyczny jest  rozwiązywany przez mózg lekarza.

Wysiłki aby zrozumieć jak działa mózg.

Zamiar aby zrozumieć jak działa mózg, choćby tylko w wąskim zakresie jakim jest rozwiązywanie problemu (tak zwane myślenie ukierunkowane), było  w pierwszej połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku (przed półwieczem)  zamierzeniem desperackim.  

 W ręce wpadła mi jednak wówczas książka Jerzego Konorskiego pod tytułem „Integracyjna działalność mózgu”. W Wikipedii czytamy obecnie na temat tego działa co następuje: „Była pisana po angielsku ponad trzy i pół roku. Pierwsze, angielskojęzyczne wydanie ukazało się w 1967. Dwa lata później wydrukowano ją również po polsku (PWN 1969).  Praca została przyjęta chłodno, gdyż dla większości czytelników okazała się zbyt trudna. Kilka hipotez w niej zawartych wkrótce obalono (Konorski i Tarnecki, 1970), inne potwierdziły się w pełni, np. hipoteza, że w podwzgórzu istnieją dwa typy jednostek gnostycznych… „  Mimo,  iż dzieło J. Konorskiego na tle zbioru ówczesnych prac z zakresu „neural sciences”  było ogromnym postępem, głównie na wskutek sformułowania hipotezy o tzw. „neuronach  gnostycznych”, to jednak nie umożliwiało  zrozumienia jak mózg ludzki rozwiązuje problemy.   

Taki ówczesny stan rzeczy „neural science” (neurofizjologii) i  kognitywistyki   był ogromnym wyzwaniem intelektualnym. Podjąłem je.  Przeczytałem więc wówczas dziesiątki prac z zakresu  neurofizjologii. Zastany stan rozeznania był podstawą do sformułowania „rodzaju ekstrapolacji” według zasady: „skoro jest to tak,  to w takim razie  musi być (dalej, wyżej, później)… tak”.   

W ten sposób powstała, licząca 500 stron książka: [ 22. Brodziak A.: Psychonika. Teoria struktur i procesów informacyjnych centralnego systemu nerwowego człowieka i jej wykorzystanie w informatyce. Wydawnictwo Wydziału Nauk Medycznych PAN , Katowice, 1974].   

Pierwszy rozdział tej monografii jest zapisem syntezy ówczesnego stanu ustaleń z zakresu neurofizjologii, natomiast rozdział drugi był ową „ekstrapolacją opisu obwodów neuronalnych i zasad ich funkcjonowania”,  realizujących wyższe procesy poznawcze, docierając do poziomu: „rozpoznawania sytuacji i rozwiązywania problemów”.  W rozdziale trzecim przedstawiłem wnioski dotyczące prób odtwarzania rozpoznanych zasad na polu informatyki.   

Prócz wydania książki „Psychonika”,  opublikowałem wiele prac dotyczących struktur  i procesów neuronalnych między innymi takich jak odczuwanie bólu i przyjemności, zapamiętywanie ścieżki życiorysowej, percepcji  przestrzeni i czasu [50, 60, 62, 63, 65].   

Wnioski dla zastosowań w informatyce  stały się jednak dla mnie bodajże mniej ważne w porównaniu z osiągnięciem,  jakim było opisanie wyższych funkcji poznawczych, czyli zaproponowaniem teorii na temat „jak działa mózg”.  Stało się tak dlatego,   wśród całej gamy opisanych  struktur i procesów neuronalnych, kluczowe znaczenie miało opisanie mechanizmu realizowania wyobrażenia, czyli mechanizmu wywołania  danych z pamięci mózgu ludzkiego, co zachodzi odmiennie w porównaniu do pobierania danych z pamięci komputerowych.   

Istota realizowania wyobrażenia, ma przy tym kluczowe znaczenie dla możności zrozumienia istoty świadomości [116].  Jeśli przypomnieć sobie rozwój mojej kariery naukowej, to muszę obecnie dostrzegać, że było moim błędem, że  dopiero bardzo późno  udało mi się opublikować prace dotyczące istoty wyobrażeń, czyli wywoływania z pamięci  obrazów mentalnych w renomowanych czasopismach z wysokim Impact  Factor. Były to dopiero  prace:      

[157. Neurophysiology of the mental image. https://www.medscimonit.com/abstract/index/idArt/510460    

219. A current model of neural circuitry active in forming mental images. http://dx.doi.org/10.12659/MSM.889587, http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24335907  

293. The simple, intuitive model of neural circuits, which memorize data, recognize an image and recall it as imagination. https://www.arcjournals.org/journal-of-neuroscience/volume-3-issue-3/ ]

 Z drugiej strony, gdy po latach,  moje najbardziej intrygujące i istotne  spostrzeżenie,  dotyczące istoty wyobrażeń i znaczenia tego modelu teoretycznego dla zrozumienia fenomenu świadomości zauważono i doceniono ( vide, np. książki : Wiesław Galus, Janusz Starzyk. Swiadomość, ależ to bardzo proste!, Wiesław Galus:, Janusz Starzyk. Reductive model of the conscious mind ) zdałem sobie sprawę, że teoria ta będzie oddziaływać w sposób długofalowy.  

Moje rozumienie istoty świadomości jako „wyobrażenia siebie samego na tle wywołania z pamięci ścieżki biograficznej i wyobrażenia świata” będzie miał znaczenia dla prób  odtworzenie świadomości w systemach sztucznej inteligencji czy też zamiaru  przenoszenia  osobowości i psychiki człowieka do sztucznych systemów hardware-owych.  Próbowałem uprzytamniać to już w pracy: [ 70. The unit of neural networks modeling recall of mental images by oscillations of feedback loops caused by change of set- point signal. Probl. Tech. Med., 1990, nr 1, 30-37. http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/equimerecunit.htm ]  

Model układu, który  { zapamiętuje  istotę obrazu, rozpoznaje go i  wywołuje z pamięci jako wyobrażenie }   miał później znaczenie także w innych moich, opisanych niżej  rozważaniach dotyczących zagadnień psychologicznych i filozoficznych.   

Coraz nowsze generacje komputerów w szpitalach, klinika psychiatrii w Paryżu.     

Mimo dużego  znaczenia przeprowadzonego rozeznania w zakresie „neural sciences” i  zapisania syntezy tego przeglądu, opublikowana monografia  nie spełniała wymogów pracy habilitacyjnej.  Było to opracowanie teoretyczne. Praca habilitacyjna powinna przedstawiać rezultaty bezsporne. Toteż w następnych latach, to znaczy w okresie  1975- 1980 skoncentrowałem się na uzyskaniu takich właśnie niepodważalnych wyników.

 Wyjazd  na przyznane mi stypendium naukowe  i pobyt w Paryżu w okresie 1.09.1975 - 1.06.1976  umożliwił mi zrealizowanie  takiego zamierzenia.  Staż naukowy realizowałem w  Uniwersyteckiej Katedrze Psychiatrii (Clinique des Maladies Mentales  et de l'Encephale –l' Hopital Saint Anne, Paryż). Oprócz możliwości zapoznania się z praktyką psychiatrii ogólnej, miałam wtedy okazję pracować  w laboratorium psychometrii,  założonym wówczas przez profesora Pierre'a Pichota, który był wybitnym znawcą tej dziedziny. Około roku 1975 powstały pierwsze komputery wyposażone  w monitor i klawiaturę jako „urządzenie wejścia” Jeden z pierwszych takich komputerów zainstalowano właśnie w w/w pracowni psychometrii. Mając możność pracy na tej nowoczesnej wówczas instalacji opracowałem program organizującego dialog z pacjentami, zgodnie z wcześniejszymi wytycznymi lekarza.

Program ten  napisałem w języku FORTRAN, który był wówczas podstawowym narzędziem informatyków. Automatyzowany wywiad dotyczył psychiatrii ogólnej i psychologii klinicznej. Oprogramowanie to zostało wówczas ocenione jako bardzo przydatne, co umożliwiło mi, po powrocie do Polski obronę pracy habilitacyjnej [23, 24, 28].  

Drugim, istotnym efektem mojej pracy w Klinice Psychiatrii w Paryżu było także  lepsze zrozumienie psychiki, co było ważne później w czasie  prac nad „holistycznym podejścia klinicznym”.  

Po powrocie ze stażu naukowego we Francji zorganizowałem dla Kliniki Gastroenterologii, Centralnego Szpitala Klinicznego  Śląskiej  Akademii  Medycznej w Katowicach - Ligocie, (prowadzonej przez prof. Kornela Gibińskiego)  tzw. „Komputerowy  szpitalny system informacyjny” [14, 15, 17, 21, 25].   Była to instalacja działająca w oparciu  sprzężone  zdalnie komputery przemysłu górniczego. Instalacja działała w oparciu  o komputery brytyjskiej firmy ICL. Była jak się okazało, rodzajem  prototypu sieci Internetowej, który wówczas jeszcze nie istniał. Mimo, iż  był to wówczas sprzęt nowoczesny, jego działanie  było zawodne, a jego obsługa była bardzo uciążliwa.   

W okresie tym  rozpocząłem publikowanie prac, które promowały rozwój psychosomatyki  i łączenia psychologii klinicznej z medycyną praktyczną, co było wówczas  w naszym kraju nowością.

 Tomografia magnetyczno-rezonansowa.    

Komputery już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku  stawały się istotną częścią  współczesnych urządzeń diagnostycznych. Skonstruowanie  tomografów zarówno tych klasycznych jak i magnetyczno-rezonansowych nie było by możliwe, gdyby nie postęp w zakresie szybkich, wydajnych   komputerów. Pierwsze doniesienia naukowe i technologiczne na temat tomografii magnetyczno-rezonansowej zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Byłem zafascynowany możliwością nieinwazyjnego badania, wnikania w zmiany patologiczne organizmu człowieka,  stosując zdalnie impulsy radiowej.  Fascynacja ta sprawiła iż byłem organizatorem pierwszej  w naszym kraju konferencji naukowej poświęconej tomografii magnetyczno-rezonansowej, która odbyła się w Katowicach w styczniu roku 1985. Ponieważ w tym czasie istniało w Polsce grono fizyków i inżynierów, którzy chcieli skonstruować polski prototyp tomografu  MR, w czasie konferencji  odbywał się konkurs na autorskie programy komputerowe rekonstrukcji obrazów.  Przez długi czas byłem znany wśród lekarzy w kraju,  jako osoba promująca rozwój technik obrazowania [ 45,58, 181, 187].     

Psychika człowieka, psychologia kliniczna, psychosomatyka, pośrednie formy psychoterapii.          

Łączne traktowanie wiedzy zdobytej w trakcie: (1) prób algorytmizacji wnioskowania lekarskiego i  wprzęgania komputerów do praktyki lekarskiej, (2) prób zrozumienia i opisania procesów poznawczych zachodzących w mózgu człowieka, (3)  wiedzy wyniesionej z  rocznego stażu w „Clinique des Maladies Mentales  et de l'Encephale”  w Paryżu sprawiły, że  moje osobiste widzenie  teorii psychologicznych i  metod psychologii klinicznej było wysoce specyficzne.   

Budowałem w swoim umyśle ukonkretniony  model psychiki ludzkiej, taki iż jego ogólne zarysy można było przedstawić w postaci schematów graficznych (vide początek  mojej homepage). Jeden z tych schematów był próbą syntezy kilku szkół psychologicznych, głównie Carla Gustawa Junga.  Drugi był modyfikacją schematu zaproponowanego pierwotnie przez Sigmunda Freuda,  uzupełnionego przez prof. A. Kokoszkę.   

Z uporem dowodziłem, że funkcjonowanie psychiki  człowieka trzeba postrzegać na tle  uwarunkowań zewnętrznych, stąd pochodziła moja propozycja „schematu osobistego świata” (vide także początek  mojej homepage).  Propagowałem przy tym i stosowałem w własnej praktyce lekarskiej  narzędzia diagnostyczne, które w znacznej mierze sprowadzały się do stosowania zestawu siatek,  czynności opracowanych zgodnie z koncepcją „personal construct theory”   http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/standard.htm    

Ponieważ  stosowałem metody psychologii klinicznej,  prowadząc przez 10 lat  prywatny  gabinet lekarsk  przemyślałem także stosowane metody psychoterapii. W tym zakresie, mój wkład do teorii i praktyki tej dziedziny polegał na opublikowaniu wielu prac poświęconych tzw. pośrednim  formom  psychoterapii. Zostało to docenione przez redakcje  czasopism o wysokim Impact Faktor,  które opublikowały dla przykładu taką pracę jak:

[ 249. Fates and furies: Using novels to support the education of nurses and family therapists. Nurse Educ Today ]     

W moich pracach wielokrotnie przedstawiałem argumenty świadczące także o znaczeniu różnych form traumy w rozwoju  somatycznych zmian patologicznych.  

Widocznym przejawem wpływu moich  prac i prowadzonego potem przeze mnie zespołu klinicystów było zorganizowanie dwóch konferencji pod hasłem „Psychomedycyna” [83,95].   

Zarówno moje wysiłki,  aby wprzęgać do medycyny praktycznej komputery jak i wskazywać na  użyteczność psychologii klinicznej dla lekarzy,  w czasach mojej młodości były postrzegane jako działania dziwaczne. Obecne, wobec wdrożenia w szpitalach i przychodniach wielu, przeróżnych już systemów informatycznych taki kierunek rozwoju nikogo już nie dziwi.  Nastały również czasy, kiedy to zatrudnianie psychologów w szpitalach, instytutach onkologii  nie budzi już niezrozumienia.   

Geofizyka a medycyna  

W roku 1989 przeczytałem książkę pod redakcją A. Wauquier zatytułowaną: „Slow wave sleep - physiological, pathophysiological and functional aspects” (Raven Press, Nowy Jork, 1989). Znalazłem tam dane, że cytokiny takie jak czynnik martwicy nowotworu (TNF) i interleukina -1 (IL1) są uwikłane w proces zasypiania. Przypadkowo rozpoczęliśmy wtedy  już w naszej  Klinice pomiary TNF, IL1 i innych cytokin. To było dla nas bardzo inspirujące. Zapewne dyskusja tych danych w naszym zespole skłoniła nas do przeprowadzenia wielu eksperymentów związanych z rytmami okołodobowymi tych cytokin, które publikowaliśmy w często cytowanych, międzynarodowych czasopismach.  

Treść wspomnianej książki skłoniła mnie osobiście do zastanowienia się i badania wpływu  innych czynników geofizycznych, niż jedynie nadejście nocy, takich  które zapewne także  oddziałują na człowieka. Założyłem, że różne parametry geofizyczne mogą wpływać  na produkcję i wydzielanie cytokin, hormonów i różnych czynników regulujących organizm człowieka.    

Z tego powodu podjąłem współpracę z Instytutem Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie i jego pracownią radio-astronomii. Współpraca ta skłoniła do zapoznania się ze  zjawiskiem cyklicznych zmian aktywności słonecznej i zjawiskiem rezonansu W.O. Schumanna oraz tak zwanymi mikropulsacjami  Pc1 i Pc3. Na zaproszenie znanych polskich astronomów dr Adama Michala i dr Andrzeja Kułaka wziąłem udział w “Pierwszym  Bieszczadzkim  Spotkaniu  Dyskusyjnym” na temat: “Pola elektromagnetyczne ULF w astrofizyce i medycynie” (sprawozdanie patrz “Postępy astronomii”, 1996, nr 4, s.180).  

Jedno z naszych badań dotyczyło możliwości poprawy stanu niektórych pacjentów za pomocą sprzętu odtwarzającego drgania elektromagnetyczne o charakterystyce zbliżonej do rezonansu Schumanna.  Prace te  są przykładem wielu możliwych eksperymentów nad metodami stymulacji układu neuro-immuno-endokrynnego w celu wzmacniania naturalnego „potencjału leczniczego organizmu ludzkiego”.  

Całość  wiedzy zdobytej w ramach omówionej wyżej  współpracy zawarłem w kontrowersyjnej lecz poczytnej książce  pod tytułem  "Nadchodzi sztorm słoneczny" [ http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/sztorm.htm  ;  http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/minimum.htm  ]

 Wśród wielu oryginalnych tez,  przedstawianych w tej książce,  jedna z ważnych  hipotez stwierdza, że w przebiegu kolejnego jedenastorocznego cyklu zmian aktywności słonecznej,  w  okresach  „dołków” (aktywności najniższych) są formowane nowe koncepcje społeczne, które są realizowane w praktyce w okresach szczytów aktywności. Szczegóły tej teorii umożliwiają formowanie prognoz, dotyczących procesów społecznych i wydarzeń geopolitycznych.  

Gdy nastał Internet.  

Co prawda można wskazać osoby, które obmyśliły zasady funkcjonowania Internetu (Vint Cerf, Bob Kahn, Tim Berners-Lee),  lecz pojawienie się w latach 90-tych ubiegłego wieku  sieci milionów komputerów nagle powiązanych sprawnie pomiędzy sobą  i nawiązujących łączność było zaskoczeniem.  

Wpływ Internetu na rozpowszechnianie informacji, rozwój technologii, badania naukowe i przemiany społeczne, a nawet geopolityczne jest ogromny. Rola Internetu w współczesnych społeczeństwach przemienia się i stale wzrasta.  

Znaczenie Internetu dostrzegałem już u zarania powstawania sieci. Będąc pracownikiem Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach pojechałem w roku 1995 do Krakowa, gdzie funkcjonowała już końcówka Internetowa, aby utworzyć pierwszą moją stronę www. Jej treść promowała umieszczanie w Internecie notek biograficznych. Po latach na masową skalę ułatwił to Mark Zuckerberg tworząc Facebook’a.   

W roku 1997 byłem jednym z beneficjentów konkursu na projekty dotyczące „zastosowań Internetu w medycynie”, rozpisanego przez Fundację Batorego. Z funduszy tego projektu został zakupiony dodatkowy serwer (wywoływany wówczas hasłem „salve”), uzupełniający sprzęt Śląskiej Akademii Medycznej.

Na serwerze „salve” zamieściłem dziesiątki stron www, które tworzyły platformę o nazwie „Telediagnostyka  dla pacjentów, lekarzy i menadżerów opieki medycznej” [121,122,124,125,143,144,148,149]. System ten był w naszym kraju pierwowzorem usług o charakterze teleporady. W skład tej witryny wchodziły dziesiątki plików i programów, dotyczących w szczególności psychologii klinicznej, psychosomatyki, holistycznego podejścia do diagnostyki i terapii.   

Witrynę tą opracowano i wdrożono zgodnie  z zaakceptowanymi założeniami projektu i grant rozliczono.  

Prezentacja koncepcji łączenia psychologii klinicznej z medycyną i promowanie podejścia holistycznego okazało się jednak wówczas tak kontrowersyjne, iż działania trzeba było wstrzymać. W szczególności niektórych publicystów wyprowadzały z równowagi moje teksty dotyczące „geofizycznych uwarunkowań kondycji psychicznej ludzi” ( vide, tekst mojej książki pt: „Nadchodzi sztorm słoneczny”, dostępny obecnie po http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/sztorm.htm )   oraz rozważania metafizyczne omówione w następnym rozdziale niniejszego tekstu. Do tej pory można odszukać w Internecie wypowiedzi z lat przełomu wieków (vide np.  http://www.lechstepniewski.info/czytanki/plama.html  - strona aktualizowana ostatnio w roku 2004), które skłoniły ówczesne władze Ś.A.M. do usunięcia zasobów (plików) działających w oparciu o serwer „salve”.   

Część z nich odtworzyłem później  na innych uczelnianych i bezpłatnych serwerach.  Wypełniają one nadal użyteczną funkcję dla zdalnego udzielania porad (np. http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/standard.htm , http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/treatment.htm ) i zdalnego nauczania (np. http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/e-learning.htm , http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/mozg.htm , http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/e-koherencja.htm )  

Stało się to przydatne szczególnie  w dobie realizowania nauczania zdalnego na dużą skalę, na wskutek okoliczności spowodowanych pandemią koronawirusa.


Przejawem moich kompetencji z zakresu zastosowań Internetu w praktyce jest także niniejsza witryna o charakterze homepage.     

Znaczenie przyjaznych wyobrażeń o świecie, własne koncepcje filozoficzne.    

Samopoczucie, autoportret, zależy także od wyznawanego światopoglądu, wyobrażenia o świecie. Stwierdzenie takie wynika z praktycznych zaleceń psychologii klinicznej. Taki postulat wynikający z wiedzy z zakresu psychologii był jednym z powodów mojego szczególnego zainteresowania filozofią.  Nie był to jednak powód najistotniejszy.  

Opisany wyżej rodzaj wykształcenia i uwarunkowania życiorysowe sprawiały, iż moje zapatrywania filozoficzne (metafizyczne, ontologiczne)  już od czasu  pierwszych lat  pracy zawodowej  należałoby określić zapatrywaniami panteistycznymi w duchu Barucha Spinozy.   

Przeprowadzona około roku 1983  dyskusja z osobą o zapatrywaniach ateistycznych  spowodowała, iż z przekory zacząłem spisywać tekst, któremu nadałem tytuł: „Jesteś nieśmiertelny – teza i zapis dyskusji o wnioskach fizyków, biologów i lekarzy wynikających z Zasady Antropicznej”. Pierwszą wersję  tego tekstu próbował  opublikować w roku 1989, lecz działający jeszcze wówczas Główny Urząd Kontroli Publikacji i Widowisk (urząd cenzury PRL) nie wydał pozwolenia. Kilka miesięcy później upadł reżimu „realnego socjalizmu” i  zaprzestano cenzurowania wydawanych tekstów oraz  stworzono warunki do przeróżnych inicjatyw gospodarczych. W takich nowych okolicznościach w/w tekst został wydrukowany i rozprowadzony, między  innymi także  poprzez scentralizowaną wówczas sieć  kiosków przedsiębiorstwa „Ruch”. Rozprowadzenie nakładu 20 000 egzemplarzy tej broszury sprawiło,  iż moja  pierwsza, oryginalna koncepcja filozoficzna stała się szeroko znana w naszym kraju [ http://pwsz.nysa.pl/~andrzej.brodziak/niesmiertelny.htm ].

Na wskutek tego wydarzenia medialnego opublikowano ze mną kilka wywiadów  („Panorama", 1990, nr 51/52, „Nie z tej ziemi", 1990, nr 3). Emitowano również audycją TV pt.: „Życie przed życiem", opracowaną przez Wandę Konarzewską (TVP, prog. II „Studio tajemnic", 30.03.1991) jak i kilka audycji radiowych,  zrealizowanych przez redaktor Beatę Tomanek z Rozgłośni PR w Katowicach.   

Tekst, mówiąc w największym skrócie, przedstawia wnioski jakie wynikają  dla egzystencji ludzkiej wobec założenia zasadności  koncepcji czasoprzestrzeni  oraz konkluzją  dotyczącą „zmasowanej reinkarnacji” w wypadku  prawidłowości wszechświata cyklicznego.  Była to moja pierwsza oryginalna koncepcja filozoficzna.  

W późniejszych latach  opublikowałem kilka prac przedstawiających rozwinięcie  powyższej teorii. W szczególności ważne są publikacje:  

191. Theories attributing meaning to human life and promoting health. http://ispub.com/IJWH/5/2/5091    

286. One of key arguments in promotion of positive public mental health - cosmological  meaning  of  human life  exists!  https://juniperpublishers.com/jojnhc/pdf/JOJNHC.MS.ID.555675.pdf   

 287. How to develop a supportive, friendly worldview promoting positive  public mental health and helping the psychotherapeutic counseling https://www.hilarispublisher.com/open-access/how-to-develop-a-supportive-friendl-promoting-positivepub-mental-health-and-helping-the-psychotherapeutic-counseling.pdf   

Ponieważ  omawiane tu teorie metafizyczne wymagają  rozległego wywodu i przytoczenia wielu argumentów opracowałem liczne witryny i  zapisy przedstawiające te koncepcje w szczegółach. Należy wymienić, dla przykładu  takie dostępne źródła jak:

https://www.angelfire.com/planet/tedeus/wiedza.htm  a w obrębie tej witryny plik

https://www.angelfire.com/planet/tedeus/Teoria-TWLNOS-intuicyjnie.pdf  i plik:

https://www.angelfire.com/planet/tedeus/Teoria-TWLNOS-wywod-racjon.pdf  

Ponieważ wymowa omawianych tu koncepcji wpływa korzystnie na poczucie sensu i samopoczucie, a także promuje postawę przyjazną, empatyczną, tolerancyjna  uznałem, iż należy je propagować nie tylko w środowisku naukowców, stosując terminologię  filozoficzną ale także  wśród szerokiego ogółu osób zainteresowanych. Taki zamiar zazwyczaj jest realizowany przez publikowanie tekstów popularnych. Opracowałem i opublikowałem takie bardziej popularne teksty pod pseudonimem, używanym przeze mnie dla sygnowania kontrowersyjnych tekstów popularnych https://www.angelfire.com/planet/tedeus/theory.htm  , https://www.angelfire.com/planet/tedeus/index.htm     

Kryzys demograficzny - co robić ?   

Polska należy do krajów, których populacja szybko się zmniejsza. Dotychczasowe działania, mające na celu przeciwdziałaniu tej tendencji są nieskuteczne. Także prowadzony przez rząd, już od kilku lat program bezpośredniego dofinansowania rodziców posiadających już  dziecko okazał się nieskuteczny.  

Jest wyzwaniem dla osób zajmujących się domeną "Zdrowia Publicznego", aby rozumieć jakie są powody tego trendu. Powinno być także wykonalne, aby ustalić istotę oddziaływań, które byłyby skuteczne aby przeciwdziałać kryzysowi demograficznemu. Podjęcie  w roku 2001  pracy w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej sprawiło, iż stało się możliwe podjęcie badań dotyczący  zapatrywań młodych kobiet dotyczących tego problemu.   

Prowadzone przeze mnie badania, poszerzone o pozyskiwanie danych w Czechach i Słowacji  doprowadziło do sformułowania teorii wyjaśniającej przyczyny  umniejszania się liczby urodzeń i zaproponowania środków zaradczych. Wyniki tych badań, sformułowana teoria i zalecenia zostały przedstawione w monografii zatytułowanej "Kryzys demograficzny - przyczyny i sposoby przeciwdziałania w świetle międzynarodowych badań własnych" [225-266]. Obszerne omówienia tych ustaleń są dostępne także w postaci wykładów elearningowych [ http://elearning.pwsz.nysa.pl/  , przedział "Zdrowie Publiczne"]   

Jedno z zawartych tam zaleceń stwierdza: "Jeśli przyjąć więc,  iż zachodzą wymienione okoliczności to wtedy zasady przeciwdziałania spadającej dzietności  w znacznej mierze muszą koncentrować się na stworzeniu warunków,  aby kobiety mogły godzić wychowywanie dzieci z pracą zawodową.

Przyjęcie takiego założenia prowadzi do  wyznaczenia konkretnych działań państwa. Otóż wynika z tego iż konieczne jest zapewnienie, niemal bezpłatnej  opieki nad dziećmi w trakcie gdy matka jest w pracy (tanie żłobki, przedszkola  lub finansowanie opiekunek), zapewnienie opieki nad dziećmi w  tych okresach czasu, kiedy  to kobiety chcą „odpocząć” od bezustannego opiekowania się dziećmi (możność tzw. wychodnego).

Uznanie powyższej zależności prowadzi do wniosku, że konieczna jest akcja uświadamiająca wymienione uwarunkowania partnerom (mężczyznom) co wymaga współdziałania  mass-mediów.

Dalej, z  uznania  tych samych  prawidłowości wynika wniosek, iż formy  pomocy  finansowej  ze strony państwa muszą  być bardzo zróżnicowane. Nie wystarczy nawet wysoki  zasiłek pieniężny. Doświadczenie płynące z skutecznych działań podjętych we Francji wskazują na to,  iż wśród form pomocy finansowej powinny być:  1. Odpowiednio skonstruowane ulgi podatkowe, 2. Znaczne dopłaty za  pobyty  dziecka w żłobkach i przedszkolach, 3. Zorganizowanie sieci współfinansowanych „opiekunek do dzieci”,  4. Niemal darmowe leki, odżywki , ubranka, dla dzieci, 5. Bezpłatne formy kształcenia  i  niemal darmowe podręczniki dla dzieci.

Duże znaczenie ma także dla kobiet poczucie podmiotowości, wolności, nieskrępowania, braku przymusów ideologicznych. Oddziaływania wdrażane przez rząd i inne organy państwa nie mogą sprawiać wrażenia wymuszania pewnych działań wobec kobiet, lecz jedynie ofert do podejmowania działań dobrowolnych ".

Treść w/w monografii  będzie wkrótce udostępniona, także w  jako  plik umieszczony na serwerze uczelnianym PWSZ w Nysie.   

Znaczenie znajomości genomu ludzkiego dla diagnostyki i terapii   

Epidemia wywołana wirusem SARS-CoV-2 uświadomiła,  że poważne zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi wyniknęły z następstw globalizacji. Koronawirus  rozpowszechnił się tak  szybko na wskutek  niezwykłej mobilności ludzi, powodowanej przez nawiązanie rozlicznych globalnych więzi gospodarczych  i  przemożny  rozwój podróży lotniczych.   

Z drugiej strony rysująca się możliwość opanowania zagrożenia, wynikającego z epidemii choroby COVID-19, zachodzi na wskutek rozwoju biotechnologii. Zagrożenie zostanie zażegnane jeśli ludzie zdołają opracować szczepionkę, a potem uruchomić jej  masową produkcję.  Urzeczywistnienie obrony przed zagrożeniem, spowodowanym przez globalizację,  będzie więc możliwe dzięki nabyciu wiedzy z zakresu inżynierii (identyfikacja genomów wirusów i synteza szczepionki).   

Nabywanie w ostatnich latach coraz to większej wiedza z zakresu genetyki  i coraz lepsze poznawanie genomu ludzkiego zwiększa także rozumienie istoty wielu nieuleczalnych do tej pory chorób.    

Odnoszę satysfakcję z  faktu opublikowania na ten temat dwóch ważnych prac. W moich   artykułach: [ 207. Activation of endogenous retroviruses by infection of  the  mother's body  during early pregnancy - the likely cause of schizophrenia and multiple sclerosis.  https://www.medscitechnol.com/download/index/idArt/882068 ;  210. The role of  human  endogenous retroviruses in  the pathogenesis of autoimmune diseases diseases,  http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3560723/  przedstawiam niezwykle intrygujące hipotezy dotyczące uwarunkowania chorób od tajemniczych do tej pory sekwencji genomu ludzkiego zwanych „endogennymi  retrowirusami”.    

Autor tekstu:

 prof. dr hab. n. med. Andrzej Brodziak  

Powrót do strony głównej homepage   tutaj