Site hosted by Angelfire.com: Build your free website today!
Blog Tools
Edit your Blog
Build a Blog
View Profile
« June 2007 »
S M T W T F S
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Entries by Topic
All topics  «
Shopping!
Bershka
Troll
Gap
Jackpot
Relaks
Youtube
You are not logged in. Log in
Two worlds finally melted into one
Wednesday, 6 June 2007
Aktualizacja ;)
Mood:  a-ok
Now Playing: Iron Maiden - Brave New World
No i wszystko jasne. Ja wiem, ze to glupie przesady, ale to jest naprawde prawdziwe. Wlasnie przyczytalam sobie (tak dla kochones) przepowiednie z ciasteczka i brzmiala ona: "Mountains can move, but not your character." I to sie zgadza. Nie potrafie byc falszywa, nawet jakbym probowala. Moge mowic cos nieprzyjemnego badz przyjemnego, albo moge nic nie mowic, ale nigdy nie bedzie to nieszczere. Nie to, zebym byla jakims swietoszkiem - ja wiele razy probowalam klamac - i za kazdym razem po chwili sie wygadywalam, bo ja inaczej po prostu nie potrafie. Co jest kolejna cecha po mojej ukochanej babci - sama mi to powiedziala (jak i niestety to, ze wszystko bierzemy do siebie osobiscie i nadinterpretujemy slowa innych ludzi - rzecz, z ktorej obawiam sie nigdy nie wyrosne, bo moja babcia z tego teznie wyrosla:().

Posted by music5/innocenceandspice at 11:19 PM MEST
Post Comment | Permalink | Share This Post
Juz dosyc
Mood:  don't ask
Now Playing: Creed - Never die
To nie jest cytat z mojej cudownej ksiazki od gramatyki kontrastywnej z roku '73 (chociaz tak brzmi;)) ale naprawde jest to powiedziane szczerze. Jezeli juz mnie ktos wkurza a jestem w miejscu publicznym przy osobach, ktore szanuje te osobe, to wole milczec jak grob, ale nie powiedziec nic nieszczerego. Niestety nie wszyscy to praktykuja. A potem zastanawiaja sie dlaczego na zajeciach gadam jak najeta i "udaje" glupia blondynke a gdy jetesmy np. w pubie to przy osobach, ktore mnie nie znaja nie mowie nic. Zbyt wiele razy w zyciu sie przejechalam na ludziach, zeby teraz tak latwo dac sie poznac. Ci, ktorzy cierpliwie brna poprzez poznawanie mnie, maja prawo powiedziec o mnie wszytko, bo maja do tego jakas podstawe. Ci zas, ktorzy "znaja" mnie z zajec... no coz, powiedzmy ze jestem ponad to, zeby to w ogole komentowac. Zajecia to sa zajecia, a zycie prywatne to zycie prywatne. Ja nie wiem, jak w ogole mozna twierdzic, ze sie cos o kims wie z tego jak ta osoba sie zachowuje na uczelni. Tam trzeba robic wszystko, zeby sie osiagnelo swoj cel (w moim przypadku jest to wiedza z konkretnych przedmiotow), a do tego u mnie sluzy dyskusja i zadawanie pytan. Owszem, nie jestem osoba, ktora latwo sie uprzedza do innych, nawet jesli ktos mi cos zlego i kims innym powie, bo ja sama musze najpierw czegos sie o tej osobie z doswiadczenia dowiedziec. Natomist jesli ktos, kogo szanuje, najpierw przez tydzien mi wjezdza na pewna osobe, a potem po egzaminie gada sobie z ta osoba jakby nigdy nic i obgaduje z nia inne osoby, to naprawde zastanawiam sie czy powinnam tej osobie ufac. Moze nie tylko w pubach ale i wszedzie indziej nie powinnam przy niej zbyt wiele mowic...

Posted by music5/innocenceandspice at 10:55 PM MEST
Updated: Wednesday, 6 June 2007 10:57 PM MEST
Post Comment | Permalink | Share This Post
Sunday, 3 June 2007
Filozofia kochania
Mood:  lyrical
Now Playing: Melanie C - Feel the Sun
Glupio mi zamieszczac tu cytat, z ktorego sama sie nasmiewalam, ale chyba dosc pasuje: "Uwiezilam sie sama w sobie." No coz, obiecalam sobie, ze juz nigdy w zyciu nie dopuszcze sie do takiego stanu, ale oczywiscie stalo sie inaczej. Jestem zakochana po uszy. Niby co w tym zlego? Ano nic, tylko ze zaczynam sie zachowywac, tak jak juz wiele razy zachowywalam sie w przeszlosci i nigdy nie wyszlo mi to na dobre. Teraz, kiedy wydaje mi sie, ze poznalam wreszcie faceta swojego zycia, nie chce tego spaprac... A chyba jestem blisko. Na poczatku naszej znajomosci prawie ze go zlewalam, ale bawilam sie nim troche (z czego bylo mi troche wstyd), jak juz oficjalnie zaczelismy ze soba byc to mi sie dopiero rozpoczynalam faza troche dalszego zaineresowania nim, tak ze w zasadzie to caly czas ja bylam gora, bo to jemu bardziej zalezalo. A teraz doszlo do tego, ze latam w chmurach (i to jeszcze do tego w sesji letniej, brawo Olu) i potrafie wyslac mu 5 SMSow dziennie (bezwstydna) no i ogolnie musze ograniczyc te slodycz, bo rzuci mnie nim sie obejrze. Nie wiem w zasadzie po co to pisze, chyba po rpostu bedzie mi lzej na sercu jak troche tego sfrustrowania sama soba tu wyrzuce. To by bylo na tyle jak na razie.

Posted by music5/innocenceandspice at 8:55 PM MEST
Post Comment | Permalink | Share This Post
Sunday, 27 May 2007
Dziewczyna z...?
Mood:  accident prone
Now Playing: Braveheart OST
W tej notce zawarte zostanie kilka tematow, ktore od niedawna chodza mi po glowie, a jak widac dawno nic nie dodawalam, wiec troche tego bedzie.

Po pierwsze, to mam wrazenie, ze sie zmieniam. Nie do konca, ale troche. Byc moze, ze to tylko faza i po jakims czasie mi sie znudzi, ale jednak mam nadzieje, ze nie, bo jak do tej pory to to jest najfajniejsza z moich faz. Otoz czuje sie jak dziecko kwiat. I to wcale nie dlatego, ze ostatnio zaczynam mamie podkradac jej dawne stroje hippisowskie, korale i kolczyki, ale bo zaczynam wierzyc w podobne idealy co hippisi. No, moze nie do konca te same, ale mysle ze gdyby odzyli w dzisiejszych czasach to poza protestami przeciwko wojnom na Bliskim Wschodzie protestowaliby tez przeciwko rzeczom, ktore wyrabia sie z naszym srodowiskiem. Nie mowie, ze zaraz wstapie do Greenpeace, czy stane sie wegetarianka, ale to wlasnie od najmniejszych rzeczy nalezy zaczynach, mianowice np. segregacja smieci.

Rowniez ostatnio czuje, ze dwa wcielenia temu (bo jak juz bycmoze wspominalam to w poprzednim wcieleniu bylam hippiska) z kolei bylam kowbojka. Albo przynajmniej dziewczyna z poludnia. Troche to dziwne, bo zwazywszy, ze ostatnio coraz bardziej wkrecaja mnie klimaty metalowe (o czym w nastepnym akapicie), to chyba niedlugo powoli zaczne przekonywac sie do muzyki country. A wystarczyla tylko jedna lekcja o slawnym byku... Nie no, na serio to juz dawno czulam pociag do Westernow, amerykanskiego poludnia i pustyn... Chce to zobaczyc na wlasne oczy. I wierze, ze jeszcze kiedys zobacze.

Natomiast jesli chodzi o muzyke 'metal' to tak szczerze mowiac bardziej mnie ostatnio interesuje "kultura" (jesli mozna to tak nazwac) ktora sie rozwinela wokol tej muzyki niz sama muzyka. Byc moze to tylko dlatego, ze wlasnie ukonczylam pisac esej o kulturze metalowej w Stanach Zjednoczonych, ale byc moze nie tylko dlatego. Powiem szczerze, ze nie spodziewalam sie, ze bede sie tak dobrze bawic piszac te prace. Bezposrednim jej rezultatem bylo odkopanie w domu moich starych plyt, wsrod ktorych znalazlam jedna ktora nagral mi moj kuzyn w trzeciej klasie liceum, na ktorej dominuje Cradle Of Filth i Iron Maiden, a przyznam ze calkiem przyjemnie mi sie jej sluchalo. Znow nie mowie, ze zaczne nosic glany i czarna skore, ale ciekawie jest sprobowac zrozumiec co metalowcy widza (a w zasadzie to czuja) w metalu. I chyba sprawie sobie pieszczoche ;).

Tak wiec z jednej strony za pozno urodzone dziecko kwiat, z drugiej milosniczka amerykańskiego Zachodu i Poludnia, a z trzeciej niedawno odkryta fascynacja kultura metalowa. Moja druga polowke strasznie ciagnie na polnoc - mnie na poludnie. A i tak cos czuje, ze jezeli juz bedziemy sie gdzies ruszac to raczej na Wshod lub Zachod. Niniejszym koncze moje dzisiejsze rozwazania - moglabym co prawda wdac sie w narzekanie na nadchodzace egzaminy, moje male problemy zdrowotne oraz na wybor nie pracowania latem - ale po co? Jest pieknie; jak jechalam dzis pociagiem to sie nadzwyczaj zachwycalam zielenia wszem i wobec - Mickiewicz mial racje: polskie lasy sa najpiekniejsze. To jest najpiekniejsza wiosna w moim zyciu - bo spedzona we dwoje. Juz rozumiem o co chodzi z tymi ptaszkami i pszczolkami ;).

Posted by music5/innocenceandspice at 11:03 PM MEST
Updated: Sunday, 27 May 2007 11:04 PM MEST
Post Comment | Permalink | Share This Post
Friday, 13 April 2007
Wiosny ciag dalszy
Mood:  party time!
Now Playing: Simon & Garfunkel
Wracalam powoli z korkow... bylam juz prawie przy domu, a przynajmniej dalo sie widziec juz oswietlona wiezyczke kosciola... gdy zaatakowal mnie zapach bzu... tak intensywny, ze czulam go jeszcze jak weszlam do mieszkania. Niezbyt dlugo niestety, bo cos sie dzieje z rurami w kuchni tak, ze jedzie w calym domu.

Tak sie ostatnio zastanawialam... Czy kaszmir ma zapach? Bo mam taki zel pod prysznic o zapachu kaszmiru... a to jest przeciez z wielblada! No niewazne, w koncu mam tez jedwabny krem do rak, a nie sadze by pachnial jedwabnikami.

Im wiecej czasu spaedzam z maturzystami przygotowywujac ich do egzaminu z angielskiego tym bardziej przypominaja mi sie moje czasy kiedy to wysylalam aplikacje na studia do Stanow Zjednoczonych i tak szczerze mowiac nie mialam bladego pojecia gdzie bede za pare miesiecy. Caly ten niepokoj, podekscytowanie, nie mowiac juz oczywiscie o stresie zwiazanym z sama matura... Ale dla mnie to bylo tez pozegnanie sie z osobami, z ktorymi spedzilam ponad cztery lata, czy je lubilam czy nie to niewazne - bo spedzilismy ze soba tyle zwariowanych chwil. I pomyslec, ze z niektorymi z nich nie rozmawialam od prawie trzech lat. Teraz moja wspollokatorka pisze licencjat i to troche przez to tez przypominaja mi sie tamte czasy. Chociaz gdybym teraz znowu miala pisac moj Extended Essay chyba bym sie dwa razy zastanowila czy chce w ogole brac IB. Ale moze sie okaze, ze jeszcze kiedys w zyciu mi sie to przyda...

Na zakonczenie przypominam, ze jest pieknie, coraz cieplej i pachnie bzem! I moze to cienka wymowka zwalac to na wiosne... ale troche ja winie za moje ostatnio coraz to bardziej pobudzone instynkty rozrodcze! ;P

Duzy buziak dla wszystkich

Posted by music5/innocenceandspice at 12:29 AM MEST
Updated: Friday, 13 April 2007 12:31 AM MEST
Post Comment | View Comments (1) | Permalink | Share This Post
Friday, 16 March 2007
Po trochu wszystkiego co mnie dreczy
Mood:  not sure
Now Playing: Kasia Kowalska
Wszystko co ostatnio mnie dreczy ma jedno zrodlo - ale nawet z tym jak sie okazuje jestem w stanie sobie poradzic. Zrodlem tym jest nic innego jak mieszkanie w tym kraju. I to wcale nie dlatego, ze mam porownanie do innych krajow, bo osoby ktore mieszkaja tu od dziecka narzekaja tak samo jak ja. Nie bede juz szczegolowo opisywac co jest nie tak z naszym rzadem, za to polecam przeczytać Polityka. Na moim zyciu osobistym jeszcze sie to na szczescie nie odbilo (i mam nadzieje ze do tego nie dojdzie!), poza tym ze zaczelam czuc sie winna ze korzystam z bezplatnej nauki na uniwersytecie. Za to trudno sie dziwic ze tak masowo Polacy uciekaja z kraju.

Za to momentami odstrasza mnie mentalnosc przynajmniej starszych reprezentantow naszego narodu. Tyczy sie to np. stylu pisania, ale nad tym tez nie bede sie tu rozwodzic. Czyms co byc moze w tym momencie jest mi dosc odlegle, ale jednak blizsze niz dalsze, jest kwestia slubu. No dobra, byc moze to akurat nie ma az tyle wspolnego z mentalnoscia Polakow co z religia, nie mniej jednak Polska jest chyba najmniej liberlanym krajem pod wzgledem religii w Europie, no moze z wyjatkiem Watykanu. Tak wiec, jestem zmuszona nie korzystac ze slubu koscielnego, mimo ze chce przyzec milosc drugiej osobie przed Bogiem, bo w Niego wierze, ale to ze dwoch rzeczy, ktore w naszym kraju sa uznawane z grzech ja za grzech nie uznaje, sprawia ze bylabym kolejna hipokrytka, ktora klamie podczas nauk przedmalzenskich tylko po to by wziac slub w kosciele. Ja z taka hipokryzja nie potrafilabym zyc.

Inna sprawa, zupelnie nie zwiazana z poprzednia, ktora w ogole nie ma rowniez zwiazku i ze mna, ale mnie gryzie to to, ze w Polsce nauczyciele wykazuja tak malo inicjatywy by pomagac dzieciom z roznymi dysfunkcjami, a przeciez one tez maja mozliwosci i szanse wyksztalcic sie tak jak wszyscy, tylko potrzebuja dodatkowej pomocy - tymczasem szybko sa skreslane przez wygodnych nauczycieli.

No i w koncu sprawa z innego zupelnie zrodla - mianowicie sedno mojej skromnej osoby. Dlaczego praktycznie od dziecka czuje sie winna ze jestem szczesliwa? A otoz, bo jeszcze nie bedac tego swiadoma, kierowal mna resentyment. I teraz tylko ode mnie zalezy czy mu na to dalej pozwole. Nie bede wymieniac juz argumentow dlaczego uwazam, ze powinnam czuc sie winna, bo jak juz slusznie spostrzezono - sa one nielogiczne. Tak wiec dla odmiany zakoncze czyms pozytywnym - ok, moze jestem porabana i trudno mi sie przystosowac do zycia w roznych spoleczenstwach - ale gdziekolwiek bym nie byla i jakich ludzi nie spotkala, to zrobie to tak zeby sie tym cieszyc. I to akurat musze przyznac jest we mnie prawdziwe. :)

Posted by music5/innocenceandspice at 4:11 PM MEST
Updated: Monday, 19 March 2007 12:33 AM MEST
Post Comment | Permalink | Share This Post
Tuesday, 13 March 2007
Ania Dabrowska - Wiosna
Mood:  a-ok
Now Playing: Ania Dabrowska - Wiosna
Lubie kiedy niebo jasne jest
I gdy nie pada deszcz
Powietrze pachnie wiosna ladnie tak
Jest cieplej z kazdym dniem
Wiem wtedy co naprawde wazne jest
Co potrzebne mi
Wszystko dzieje sie naprawde
I chyba ma swoj sens

Nie bedzie wielkiej rewolucji
Nie potrzebna jest
Nie chce teraz byc gdzie indziej
Wiosna przyszła znow

Niech płyna lata, niech ucieka czas
Nie obchodzi mnie
Nie bede nikim innym nigdy juz
Moze jestem tym kim chce

Nie bedzie wielkiej rewolucji
Nie potrzebna jest
Nie chce teraz byc gdzie indziej
Wiosna przyszla znow..

Posted by music5/innocenceandspice at 5:34 PM MEST
Post Comment | Permalink | Share This Post
Tuesday, 6 March 2007
Wiosna
Mood:  bright
Now Playing: Ania Dabrowska - Wiosna
W koncu nadchodzi. Powoli, ale czuc ja juz w powietrzu -- jest tuz tuz. Ja sama w sobie ja czuje. Zaczal sie nowy semestr; poznaje nowych, fajnych ludzi, zaczynaja sie ciekawe zajecia, chce sie zapisac na silownie... Slucham muzyki z roznych okresow wiosennych, zwlaszcza z czasow zeszlorocznych zajec z tanca. Zaczela sie tez piata edycja "Tanca Z Gwiazdami" a zeszlej wiosny ogladalam ten program po raz pierwszy. Bylam dzisiaj w parku i pomimo, ze jeszcze nie dopatrzylam sie paczkow na drzewach to bylo cieplutko i slonce zaszlo dopiero po piatej! Nie moge sie doczekac az przywioze rower...

Ale jednoczesnie wiem, ze jest to moja ostatnia wiosna na Szpitalnej i pomimo, ze to co nadchodzi bedzie nowe i eksctyujace to teraz chce sie napawac tym miejscem, pomimo ze nie ma pralki i ze lodowka sie psuje.

Po raz pierwszy nie dostaje dola na wiosne, bo po raz pierwszy nie bedzie mnie denerwowalo, ze inni ludzie sie ciesza a ja nie, bo teraz mam z kim dzielic to szczescie. Wiem, ze sa osoby ktore w tym roku maja mniej szczescia - wierzcie mi - wiem jak sie czujecie. Ale ja bede korzystac z tego, ze po dwoch latach szczescie wreszcie przyszlo i do mnie bo mi sie nalezalo. Dlugo sobie wmawialam, ze bedzie lepiej i ciagle bylo gorzej - az do zeszlego lata. A poniewaz jeszcze sie nie skonczylo (po tej wiosnie bedzie to juz az caly 1 rok szczescia! - niesamowite) i mam nadzieje ze jeszcze dlugo bedzie trwalo, to moge pisac takie rzeczy. Doroslam wiosny, czy tez moze wiosna dorosla do mnie?

Posted by music5/innocenceandspice at 6:49 PM CET
Post Comment | View Comments (1) | Permalink | Share This Post
Wednesday, 21 February 2007
Jednak zapominanie nie przychodzi tak latwo jak by sie to wydawalo
Mood:  not sure
Now Playing: Nightwish
Mozna miec szczescie i rozkoszowac sie nim... ale dawny (a moze jednak nie taki dawny?) zawod od czasu do czasu o sobie przypomina. Udaje, bo nie moge przeciez powiedziec osobie, ktora juz chyba nawet kocham, ze sa momenty kiedy przypomina mi sie osoba, ktora kochalam przez ostatnie piec lat... Ostatnio coraz wiecej czynnikow sie na to sklada - chociazby ksiazka, ktora teraz czytam, ktora pozyczylam od obecnej milosci, a do ktorej przeczytania od dwoch lat namawiala mnie dawna... Bycie na liscie mailowej tej osoby gdy wysyla cos w rodzaju lancuszka tez nie pomaga zapomniec. No i w koncu wspolni znajomi dopytujacy sie o 'nas'... Mnie samej ciagle jeszcze trudno jest sie pogodzic z tym, ze z kim innym przezywam najwieksze od lat szczescie. Wiem, ze brzmie jak niewdziecznica i zreszta pewnie ja jestem. Ale to jest silniejsze ode mnie. Od dluzszego czasu mialam zakodowane w glowie ze to wlasnie 'on' bedzie tym, z ktorym bede dzielic te chwile. I to, ze rozne czynniki przypominaja mi o jego istnieniu, sprawia ze na nowo ogarnia mnie zlosc, mimo ze jestem juz tak szczesliwa z kim innym. Moze jednak za szybko potoczyly sie sprawy? Moze nie powinnam byla zaczynac nowego zwiazku gdy nie pogodzilam sie jeszcze z utrata dawnego? Z drugiej strony moj obecny zwaizek jest najlepszym lekarstwem na zapomnienie tamtego. Czy jest wobec tego ze mna cos nie tak, ze wciaz rozpamietuje tamten?

Posted by music5/innocenceandspice at 9:27 PM CET
Post Comment | View Comments (1) | Permalink | Share This Post
Tuesday, 30 January 2007
Listy i rankingi
Mood:  smelly
Now Playing: Delta Goodrem
Ostatnio w urodziny Wspollokatorki, za ktora notabene bede w przyszlym roku bardzo teskinc, zrobilysmy ranking filmow ktore razem ogladylsmy, najpierw to w "Camelocie" a potem na Szpitalnej. Mamy tez listy piosenek, ktore nam sie z roznymi okazjami kojarza. Uwaga, bo to troche miejsca zajmie ;)

Filmy:

- 21 gram ****
- Aviator *
- Syriana *
- Dzienniki motocyklowe *****
- Ray *****
- Gegen die Wand *****
- Zakochana zlosnica **
- 13 pietro ****
- Krolowa potepionych **
- Zle wychowanie *****
- Frida ***
- Moje wielkie greckie wesele *****
- Dom dusz ****
- Wierny ogrodnik ***
- The Doors ****
- Blizej *****
- Wyznania gejszy ***
- To wlasnie milosc ***
- Porozmawiaj z nia ****
- Zakochany bez pamieci ***
- W strone morza ****
- Szosty zmysl ***
- Blue velvet *****
- Zatancz ze mna ***
- Havana nights ****
- Marzyciel **
- Babel ****

Najoptymistyczniejsza piosenka:

- Wake me up before you go go - Wham
- Dia de enero - Shakira
- This one's for the girls - Martina Mcbride
- Hips don't lie - Shakira
- It's a wonderful world - Louis Armstrong
- Color esperanza - Diego Torres

Najbardziej dolujaca piosenka:

- God's will - Martina Mcbride
- Tears in heaven - Eric Clapton
- Lonely day - System of a down
- Precious - Depeche mode
- My father's eyes - Eric Clapton
- Streets of Philadelphia - Bruce Springsteen

Najlepsza piosenka do seksu:

- Desire - Deepak Chopra & Demi Moore
- Wanna make love - Eric Clapton

Najsmutniejsza piosenka:

- God's will - Martina Mcbride
- Concrete angel - Martina Mcbride
- I can't make you love me - George Michael

Piosenka ponadczasowa (ktora nigdy sie nie nudzi):

- Sutra - Sistars
- Uninvited - Alanis Morisette
- A sorta fairytale - Tori Amos
- My humps - The Black eyed peas
- Wherever you will go - The calling

Najbardziej prowokujaca piosenka:

- You can leave you hat on - Joe Cocker
- Would you...? - Touch & go
- Layla - Eric Clapton

Piosenki a' la Camelot (albo "nasze poczatki" ;)):

- Myslec wolno - Wilki
- The love of Richard Nixon - Manic street preachers
- Liar - Killer
- Ten - Monika Brodka
- Inna - Ania Dabrowska
- Trudno tak - Edyta Bartosiewicz i Krzysztof Krawczyk
- Bohema - Wilki
- Benjamin - Wilki
- Trzy noce z deszczem - Wilki
- What you waiting for? - Gwen Stefani
- Vertigo - U2
- Just lose it - Eminem

Nalepsza piosenka filmowa:

- Blue Velvet - (wstyd sie przyznac, ale nie wiem kto spiewa:(), oczywiscie z filmu Blue Velvet
- Uninvited - Alanis Morisette z filmu Miasto aniolow
- Iris - Goo goo dolls z tego samego filmu
- Erase & rewind - The Cardigans z filmu 13 pietro
- La otro lado del rio - Jorge Drexler z filmu Dzienniki motocyklowe
- Still - alanis Morisette z filmu Dogma
- Kiss from a rose - Seal z filmu Batman... (nie - pamietam ktory! co za kompromitacja!:()

Piosenki a 'la Szpitalna (czyli jak opuscilysmy Camelot i przeprowadzilysmy sie na Szpitalna):

- Dziewczyna mojego chlopaka - Monika Brodka
- Don't phunk with my heart - The Black eyes peas
- Miales byc - Monika Brodka
- Jutro rano - Kayah
- Wiosna w Paryzu - Bajm
- Atlantyda lez - Wilki
- Hoy - Gloria Estefan
- Suerte - Shakira
- Roxette - No se si es amor
- Za darmo nic - Patrycja Kosiarkiewicz

Najfajniejsze pary ze wszystkich edycji Tanca z gwiazdami:

1. Kochanek i Liszowska
2. Cichopek i Hakiel
3. Kwasniewska i Maserak

Najzabawniejsze czasopisma, ktorych sie nie czyta tylko oglada:

1. Glamour
2. Cosmopolitan
3. Joy
(ale my jestesmy ambitne)

To by bylo na tyle! C.D.N. ...

Posted by music5/innocenceandspice at 12:37 AM CET
Updated: Tuesday, 30 January 2007 12:41 AM CET
Post Comment | View Comments (2) | Permalink | Share This Post

Newer | Latest | Older