Site hosted by Angelfire.com: Build your free website today!
Blog Tools
Edit your Blog
Build a Blog
View Profile
« January 2007 »
S M T W T F S
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
Entries by Topic
All topics  «
Shopping!
Bershka
Troll
Gap
Jackpot
Relaks
Youtube
You are not logged in. Log in
Two worlds finally melted into one
Tuesday, 23 January 2007
W swiecie chmur
Mood:  cool
Now Playing: Lacrimosa
W swiecie chmur lata sie wieczorem, w nocy i o swicie, czasem o zachodzie slonca (np. kiedy jedzie sie na korki), oraz w ciagu dnia kiedy jest to piatek po 11:30, oraz zazwyczaj w soboty i niedziele. Latanie wcale nie przeszkadza w skupianiu sie na rzeczach przyziemnych. Udaje sie nadal jakos zaliczac przedmioty, czerpac przyjemnosc z rzeczy, ktore nas interesuja, a juz napewno da sie w skupieniu koncentrowac sie na pracy, za ktora sie zarabia. To jest... do momentu gdy cos co sie czyta nie zacznie przypominac o powodzie latania, a uczen na korepetycjach nie zajmie sie pisaniem kartkowki i wtedy tez na moment mysli odplyna. Latanie jest bardzo fajne. Czysto biologicznie skutkuje w podniesionych poziomach dopaminy, serotoniny i melatoniny (dwie pierwsze substancje odpowiedzialne sa za poczucie szczescia a trzecia pozwala spokojnie spac), zwieksza sie odpornosc mimo wychodzenia w teletubisiowej kurtce w mroz i nie zakladania kaptura, oraz chyba rosna badz maleja na korzysc pewne czesci ciala (to jest jeszcze do sprawdzenia). Z emocjonalnego punktu widzenia liczy sie tylko cudowna terazniejszosc, przykra przeszlosc tak jakby sie nie wydarzyla, a z jakichkolwiek wizji przyszlosci wyrzuca sie brak stalosci na tym swiecie. Dlatego wszystkim, ktorzy stracili badz prawie stracili poczucie nadzieji na jakikolwiek sens czegokolwiek na tym swiecie, goraco zycze latania. Ono samo przyjdzie - przekonalam sie ze warto jest czekac, chociaz wtedy gdy sie czeka to sie w to nie wierzy.

Posted by music5/innocenceandspice at 12:10 AM CET
Updated: Tuesday, 23 January 2007 12:11 AM CET
Post Comment | View Comments (1) | Permalink | Share This Post
Thursday, 11 January 2007
The Prince and I
Mood:  special
Now Playing: Metallica
Western land is calling
Desert solitaire
To the Indian land of dreams
The lizard king's ghost is there
But in my soul and body
The green peace

Though outside it's raining
And again I am with you
Can't imagine being anywhere else
Can't defend myself from you

Calling out to my prince
Who came to the rescue me
From those who couldn't see
The inside worth of me

No one else saw
What you have seen
And made me feel so
Wild and free

Who woke in me
The green fairy


Posted by music5/innocenceandspice at 11:51 PM CET
Post Comment | Permalink | Share This Post
Wednesday, 3 January 2007
Trucizna wyssana
Mood:  amorous
Now Playing: Wszystko co przynosi szczescie
Przedswiateczna goraczka - goraczka uczuc
Swieta - smutne i zatrute
Po Swietach a przed Sylwestrem - bohema
Sylwester - Euforia
Nowy Rok - Szczescie...

A tak sie wszystko zaczelo:

Ania Dabrowska - Zostan

Zostan dzis mym kolega
Porozmawiaj chwile ze mna
Tam gdzie idziesz nie czeka nikt
Przyjacielem wiec zostan mym
Twoja podroz niech skonczy sie
Na tym krzesle tuz obok mnie
Ja ma wszystko czego ci brak
Byc moze uda sie nam

....................................................

I udalo sie nam :)))))))))))))))))))))))))))))))))))

Posted by music5/innocenceandspice at 9:13 PM CET
Post Comment | View Comments (1) | Permalink | Share This Post
Sunday, 17 December 2006
Upadek
Mood:  lyrical
Now Playing: Total Eclipse Of Hearts
I to coraz nizej. Moze sobie byc kolejny weekend, kolejne wyjscie, kolejne objecia osoby ktorej zapach na mojej kurtce wywoluje zmiane temperatury... I co z tego? Wystarczy ze bede soba, znowu zrobie cos glupiego i nagle znika cala zlosc i zostaje tylko tesknota. Wystarczy uslyszec jego glupi, bushowo-akcentowy glos i sie rozplywam. Jak juz mowilam wczesniej: strzykawke do mozgu i wyssac trucizne...

Posted by music5/innocenceandspice at 11:20 PM CET
Updated: Wednesday, 3 January 2007 9:07 PM CET
Post Comment | Permalink | Share This Post
Wednesday, 13 December 2006
Bez zasad, bez sensu
Now Playing: Tori Amos - A Sorta Fairytale
Ulegajac uzaleznieniu...

Czytajac 'Generation X'...

Sluchajac piosenki na kazda pore roku...

Ocierajac lzy...

Sciskajac brzuch ze smiechu...

Majac przerozne obrazy przed oczmi...

Stukajac w klawiature ponad 2 godziny...

Majac to wszystko gdzies - i tak jest bez sensu, a ja i tak nie trzymam sie zasad...

To co? Zadzwonie do niego w urodziny?



Posted by music5/innocenceandspice at 11:44 PM CET
Post Comment | View Comments (2) | Permalink | Share This Post
Tuesday, 5 December 2006
A Farewell to Arms
Mood:  d'oh
Now Playing: The Killers
Mam juz dosyc. Po prostu juz wariuje. Ja chyba nigdy nie powinnam byla jechac do tych Niemiec. Wszystko bylo w 100% w porzadku zanim wyjechalam i zatrulam sobie mozg. Naprawde nie wiem po co mi to bylo. Ja i moje idealistyczne myslenie, ze on sie kiedys zmieni. Nie mialam nic przeciwko wzbudzac zainteresowanie coraz to nowych adoratorow bez wiekszego wlasnego zainteresowania. To bylo cudowne. Czulam sie jak ksiezniczka. I co z tego ze nadal wzbudzam zainteresowanie? Co mi z tego? Jak ja nie spie po nocach a dniami nie moge sie skoncentrowac na niczym innym niz "Dlaczego on ***** nie dzwoni?!". Nie... Wystarczy, ze od powrotu juz trzy razy znizylam sie do tego poziomu na jakim bywalam tak czesto w liceum... Czy ja po prostu za duzo wymagam? Czy to jest tak cholernie trudne okazac mi chociaz ulamek uczucia? Moi koledzy jakos nie maja z tym problemu, tymczasem osoba, dla ktorej wskoczylabym w ogien jesli nie ma to przynajmniej zachowuje sie jakby miala mnie w najglebszym powazaniu! Jak mam nie zwariowac???

Posted by music5/innocenceandspice at 10:52 PM CET
Post Comment | View Comments (3) | Permalink | Share This Post
Monday, 4 December 2006
Monika Brodka - Znam cie na pamiec
Mood:  hug me
Now Playing: Monika Brodka - Znam cie na pamiec
Znam Cie na pamiec
Ty mnie pewnie tez
Nie musze nic mowic
Jak nikt rozumiesz mnie
Za pozno by klamac
I tak nie uda sie
Za duzo dzis wiemy
Nie wiedziec lepiej jest

Obok jestes wciaz i nie ma Cie
Nie potrafisz wprost nie kochac mnie
Moze to nie nam pisana jest
Taka milosc az po zycia kres

Powiedz mi prosze
Co myslisz chociaz raz
Wykrzycz mi glosno
Wszystko co bys chcial
Powiedz gdzie jestes
Czy tak bedziemy trwac
Osobno juz dawno
Choc razem caly czas

Obok jestes wciaz i nie ma Cie
Nie potrafisz wprost nie kochac mnie
Moze to nie nam pisana jest
Taka milosc az po zycia kres

Posted by music5/innocenceandspice at 12:45 PM CET
Post Comment | Permalink | Share This Post
Tuesday, 28 November 2006
O czesciach rozrodczych kwiatow
Mood:  caffeinated
Now Playing: Broken

Posted by music5/innocenceandspice at 9:48 PM CET
Post Comment | View Comments (1) | Permalink | Share This Post
Sunday, 26 November 2006
Jestem w 'tej' fazie
Mood:  mischievious
Now Playing: Moby
Znowu tak sie czuje. Nie czulam sie tak od pieciu lat. Wydaje mi sie, ze wszystko mi wolno. Tylko teraz jest lepiej: bo teraz te rzeczy mi naprawde wolno! Przezywam to tak, jak bym nadal miala szesnascie lat, tylko ze teraz nie ma to zlych konsekwencji. Co prawda, moze element bycia przylapana na goracym uczynku wtedy dodawal podniecenia, ale teraz tez jest cudownie! Wlasnie ucze sie do gramatyki opisowej bo ja zawalilam... Ale wlasnie mysle, ze wolno mi bylo! Dosyc juz bycia przesadnie odpowiedzialna. Cale to stawianie innych rzeczy nad swoje osobiste szczescie bylo tak zalosne... O ile normalnie czulabym sie winna, ze jestem szczesliwa, tak teraz odkladam to na polke. Nigdy za duzo szczescia! Zyje sie momentem!

Posted by music5/innocenceandspice at 11:40 PM CET
Updated: Sunday, 26 November 2006 11:56 PM CET
Post Comment | Permalink | Share This Post
Thursday, 23 November 2006
Czy ja KIEDYKOLWIEK zmadrzeje???
Mood:  crushed out
Now Playing: Can you feel the love tonight (in my head)
Zblizanie sie do telefonu w ogole powinno byc dla mnie zabronione. Jak ja moglam zrobic z siebie taka kretynke? Ok, czy ktokolwiek z was kiedys upadl tak nisko zeby doslownie pytac sie swojego chlopaka czy za toba teskni? Otoz to! Byl tak zszokowany bezposrednioscia tego pytania ze zaczal sie smiac! A ja juz tylko moglam spalic sie ze wstydu... Nie ma to jak pogarszac sytuacje kiedy i tak juz jest beznadziejna (mam powody do zazdrosci...). Bylo oczywiste ze jestem zdesperowana i raczej nie mozna mi bylo udzielic innej odpowiedzi niz 'tak', ale najgorsze jest to ze tym sposobem wladza znowu nalezy do niego! Lubie byc poddana, ale do czasu... Moze powinnam dac JEMU powod do zazdrosci? Nie... Bo wtedy to bym juz naprawde namieszala... Eh, co z tego? Moj chlopak za mna nie teskni, nie kocha mnie i w o gole wszystko jest do kitu...

Posted by music5/innocenceandspice at 8:47 AM CET
Post Comment | View Comments (2) | Permalink | Share This Post

Newer | Latest | Older