Mood:
Now Playing: Radio 1
Mysle, ze nie jestem pierwsza osoba ktora chce uszczesliwic swiat. Naturalnie, moj plan jest awykonalny, ale posluchajcie chociaz teorii. Gdyby tak znalezc jeden czynnik dla kazdej indywidualnej osoby, ktory wznieca w niej dazenie do tego co sprawia ze jest szczesliwa, to moze by sie udalo. Oczywiscie zazwyczaj ludzie sami nie wiedza czego chca i stad wedlug mnie jest 90% problemow na tym swiecie. Oczywiscie na reszte nie mamy wplywu - tak jak np. miejsce w ktorym sie urodzilismy. Jezeli to miejsce jest magnesem dla klesek zywiolowych a nie ma sie mozliwosci przemieszczenia to faktycznie jest ciezko. Ale chyba nawet wtedy mozna sprobowac poswiecac czas temu co ci sprawia radosc (to jest - gdy jest czas na robienie czegos innego niz fizyczne przezycie). Mysle, ze gdyby ludzie sami z siebie uparcie szukali tego, co sprawia, ze w zyciu zajmuja sie czyms z czego czerpia przyjemnosc to nie popelnialiby przestwepstw. Bo kompletnie nie wierze, ze popelnianie przestepstwa moze komus sprawiac przyjemnosc - jesli tak twierdza to jest to zludzenie, bo gdyby przeciwko przestepcy zostalo popelnione to samo przestepstwo to juz chyba nie byloby to taka przyjemnosci, a dla mnie to termin uniwerslany. Mysle, ze gdyby na 100% mozna zapewnic kazdej osobie na tym swiecie przetrwanie to mozna by poswiecic czas na odnajdywanie tego co nas wszystkich z osobna nakreca. Wtedy ludzie nie wybieraliby kierunkow na studia, ktore ich tak naprawde nie interesuja i nie zawaliliby ich. Gdyby kazda osoba miala swojego aniola stroza, ktory podpowiada co nam w zyciu da najwiksza satysfakcje i radosc i ktory dodawalby odwagi by podejmowac ryzyko i nie bac sie stawiac czola roznym przeciwnosciom... Takimi aniolami moga byc przyjaciele, rodzina, od biedy psychologowie. Chcialabym zdobyc zaufanie jak najwiekszej ilosci osob - tak zebym mogla wyzwalac w nich to co sprawia ze dzialaja na rzecz swojego szczescia. Narazie staram sie jak moge jak najwieksza ilosc bliskich mi osob zarazic wiara w siebie - bo ja sama jej nie mialam dopoki mi jej nie wszczepiono przez inne bliskie mi osoby. Tak wiec wiem, ze to co sprawilo ze ja jestem szczesliwa trzeba podawac dalej (chociaz jest to inna rzecz dla kazdej indywidualnej osoby - ale podloze ma to samo) - nawet jesli to tylko teoria.
Posted by music5/innocenceandspice
at 11:26 PM MEST
Updated: Monday, 2 October 2006 12:02 PM MEST
Post Comment | View Comments (1) | Permalink | Share This Post
Updated: Monday, 2 October 2006 12:02 PM MEST
Post Comment | View Comments (1) | Permalink | Share This Post