Mam zimny nos. Myślałam, że przykładając dłonie do twarzy, dmuchnę i ogrzeję go oddechem, lecz całe ciepło nie starczyło. Palce też są zimne i kilka wydechow powietrza nie zdoła przywrocić im odpowiedniej temperatury.
Siedzę teraz w pokoju, probując wygodnie ułożyć się w fotelu, lecz ulubiona dotychczas poduszka nie chce dopasowac się do kształtu mego ciała.Rzucam ja w kąt i wsłuchuje się w ciche miauczenie kota. Dobiega spod drzewa na podworku. Jest ciemno i nie potrafię go dostrzec, gdy wyglądam przez okno. Słysze jedynie jego coraz głosniejsze zawodzenie.
Ucichło. Stało się to tak nagle, ze stałam chwike przy oknie, z zaciekawieniem patrząc się w ciemność.
Chłod stawał się coraz intensywniejszy.
Przykryłam stopy kocem, ale dłonie i nos wciąż pozostawały zimne. Pomyślałam, że napiję się gorącego kakao i gdy kubek się nagrzeje, moje palce przestaną być tak mroźne. Musiałam zachowywać się bardzo cicho, gdyż wszyscy dawno już zasnęli. Byłam świadoma poźnej pory, ale nie mogłam jeszcze pojść do łożka. Chciałam jeszcze nacieszyć się pięknem wieczoru.
Teraz pije kakao. Ciepły aromat ogrzewa mi twarz, a gorący kubek - dłonie.
Gdy przełykam je powoli, czuję miłe ciepło w całym ciele. Moge nawet trochę zsunąc koc...
Posted by art2/creation0
at 9:38 AM EDT
Updated: Wednesday, 7 July 2004 10:47 AM EDT
Permalink | Share This Post
Updated: Wednesday, 7 July 2004 10:47 AM EDT
Permalink | Share This Post